Podsumowanie roku 2018

Witaj w nowym, jakże świetnie się zapowiadającym, roku 2019 r. 
 
Jeśli przypadkiem interesuje Cię co się wydarzyło u Tytana w 2018 r. to zapraszam na szybki przegląd.
Nie będzie tego dużo, ale..

Najważniejsze co powinieneś wiedzieć to, że dostajesz nowego Tytana Pracy.
Na czym polega nowość? Po pierwsze będę unikał koloryzowania. Czas spojrzeć prawdziwie na wyświechtane powiedzenie “człowiek uczy się na błędach” i ja nie będę unikał wspominania o moich błędach, a popełniłem ich dużo. Mam nadzieję, że to będzie wartość dla Ciebie, wszak kolejne wyświechtane powiedzenie mówi “najlepiej uczyć się na cudzych błędach”. Zatem do dzieła.
Poza tym. Co byś powiedział, jakby Tytan Pracy w naszej zaufanej komunikacji był po prosty “pracusiem”?  TO coś jakby patetyzm vs. infantylizm 🙂
Zobaczymy.
Co zatem u Tytana Pracy?

Zacznę od końca.

Straciłem 15 lat życia
 
Na tę chwilę robię to co powinienem zacząć robić jakieś 15 lat temu.
Robię to od początku grudnia – cóż za dramaturgia rozgrzewa ten wpis!
Jednak, to dopiero – powiedzmy – za 3 lata, będę mógł, a na pewno chcę napisać “straciłem 15 lat”.
Nie myśl, że chodzi o radość z powodu tej straty, co raczej potwierdzenie, że w końcu tę stratę zacząłem rekompensować..
Czy tak się stanie za – powiedzmy – te 3 lata? Zobaczymy. Póki co to ostatni gwizdek aby wziąć się za siebie zawodowo i personalnie.
Aby to zrobić, trzeba skutecznie planować i realizować…
 
Cele
 
 
Cele, cele i jeszcze raz .. realizacja celi – tyle, że mowa o planach na 2019 r.
Planowanie celów pod znakiem wdrażania właściwej produktywności nabrało właściwego rozmachu właśnie pod koniec roku 2018 r. kiedy natrafiłem na przestrzeń Mirosława Burnejki. Linki do świata Mirka, podobnie zresztą jak pozostałe linki odnoszące się do tego wpisu, zamieszczam pod spodem.
Na tę chwilę kończę planować rok 2019.
Mnóstwo celów. Sporo już dokładnie rozpisanych, a w tym wszystkim inspiruję się dość mocno wspomnianym Mirosławem i do tego jeszcze dorzucę :
  • metodologia GTD (Getting Things Done) – Davida Allena -właśnie kończę czytać jego książkę. Żeby było ciekawie – książkę mam już od ponad 2 lat, co może podpowiedzieć, że 2 lata zmarnowałem!
  • Wunderlist – to narzędzie, które po wielu testach innych narzędzi w opcji bezpłatnej ostało się jako narzędzie, którym będę wspomagał się we wdrażaniu w swoim życiu metodologi GTD. Do tej pory używałem z chęcią, ale.. do planowania np,. zakupów. O samym wunderliście napiszę w którymś z postów
  • Evernote. Ponownie. Jeszcze jakiś czas temu rezygnowałem z wersji premium – bo prostu przestałem korzystać, a tu nagle wróciłem do używania evernote i dosłownie parę dni temu pokusiłem się o będący w promocji abonament premium (ok 50 zł na rok to prawie jak za darmo).
  • Kalendarz – Google / Apple’owski- o dziwo ten drugi lepiej ogarnia zintegrowany kalendarz googlowski – zatem jako bardziej wiarygodny (jako mobilna apka) uznaję na tę chwilę kalendarz na Iphonie
  • Google Drive
Cóż, żeby się za bardzo nie rozpisywać obiecuję Ci, że o Wunderliście i Google Drive (m.in.) z pewnością przygotuję osobne wpisy. Na tę chwilę chciałem zasygnalizować, jakie narzędzia przyczyniają się na tę chwilę do sukcesywnego wdrażania celów, rewolucji w produktywności Tytana Pracy przy użyciu metodologi Getting Things Done.
Dosłownie malutka cześć celów zaplanowanych na 2019 przewinęła się już w roku 2018, ale bez.. planowania.
Jeśli zechcesz towarzyszyć mi w realizacji celów w 2019 r. to zapraszam Cię do śledzenie wpisów podsumowujących poszczególne miesiące 2019 r.
A jeśli zastanawiasz się z czym związane są te cele, to pozwól, że zarysuje temat celów za pomocą krótkich pytań.
Ile kilometrów? Ile półmaratonów? Ile maratonów? Jak ty wyglądasz – zjadłbyś coś?  Jak to jest być ojcem? Jaki partner? Czy słyszałeś o firmie Multiefekt? Jak Ci się tu pracuje tytanku? A długo grasz na gitarze? Zaśpiewasz mi coś jeszcze? A myślałeś o Daily Vlogach? Co ostatnio przeczytałeś? Jak zdrówko? Po co Ci tyle rzeczy? Do you speak english? Za ile to szkolenie? To ile Ty sypiasz? Czy znasz rozwiązanie tego problemu? A posprzątasz też u mnie w domu? A kwasy też kolekcjonujesz? Możesz mi podpowiedzieć co byś zrobił? Czy nie rozboli mnie brzuch od tego? A Internet na dyskietkach też masz?
Oczywiście te pytania nie rysują wszystkich moich celów na 2019 r i też nie o wszystkim będę pisał od razu. Nie wszystko też udać się musi, ale dużą część celów zrealizuję i tego jestem pewien!
Dla dużej części celów zastosowałem autorską metodę Mirosława tj. 3 poziomy, o której pewnie jeszcze wspomnę, a Ty oczywiście możesz nawiedzić rejony Mirka i poczytać u źródła. Moim zdaniem zdecydowanie warto.
Dobrze. To teraz spróbuje skupić się na roku 2018 r. – w końcu o tym wpis.
 
Biegi
 
Nie odnotowałem ile w 2018 r. przebiegłem, ale jakbym miał się posiłkować Endomondo + to co pamiętam, a czego nie rejestrowałem na Endomondo to wyszłoby jakoś zaledwie 120 km. Dla porównania w 2019 zaplanowałem 750 km.
W 2018 r. przebiegłem 2 półmaratony (Katowice, Gliwice), a na gliwickim poprawiłem życiówkę o 20 min. Na 2019 planuję poprawę o 10-15 min. Zobaczymy jak pójdą treningi, bo w 2018 r. w 2 półmaratonach pobiegłem bez treningów.
 
Multiefekt – moja własna firma
 
https://mutliefekt.pl – tu się kryje cała magia pomocy, którą próbuję od połowy 2018 r. dostarczać przedsiębiorcom w zakresie zwiększenia ich widoczności w Internecie oraz generalnie w nim funkcjonowania. Jak mam być szczery to – przy planach na ten rok – nie trudno mi będzie w 2019 r. osiągnąć wyższy level prowadzenia firmy.
W moim przypadku firma oznaczała też brak etatu i choć doceniłem bardzo ten stan, to z drugiej strony chciałbym w tym roku spróbować opcji: zatrudnienie + firma, oczywiście w konfiguracji, która pozwoli mi prowadzić firmę.
Czas pokaże.
Brak przykucia do etatu bardzo ułatwił zorganizowanie wyjazdu wakacyjnego nad morze, ale o tym później.
 
Praca
 
 
Zdobywałem doświadczenie w wielu firmach, na kilku stanowiskach i w ramach kilku rodzajów współpracy. Nie mogę napisać, że zawsze było różowo, ale z pewnością mogę napisać, że wiele nauk i doświadczenia w tym zakresie dał mi rok 2018 r.
 
Tata Pierwszy Raz = jak to być ojcem?
 
Mój synek – wielki mały Admirał Adaś urodził się 1,5 roku temu i choć więcej o byciu ojcem będę starał się przekazywać w ramach projektu “Tata Pierwszy Raz” (adres strony podam wkrótce)  to już tu napiszę parę słów.
Zgodnie z zasadą, że obraz warty jest więcej niż tysiąca słów skupiłem się na dodawaniu zdjęć na profilu instagramowym (https://www.instagram.com/tata_pierwszy_raz/) , a tym samym na facebook (https://www.facebook.com/TataPierwszyRaz/)
Czasem pojawiło się coś więcej niż obraz (a w zasadzie zgodne ze wspomnianą zasadą to coś mniej niż obraz), ale jeśli chodzi o komunikację słowną.. to zostawiam pole do popisu rokowi 2019 r. (zapewne ruszę od początku lutego)
Jednak, żebyście źle mnie nie zrozumieli, poza mediami społecznościowymi, toczyło się normalne życie, gdzie byłem ojcem, a Adaś synem. A w tym normalnym życiu mnóstwo miejsca na radość, rozwój, płacz, zachwyty, irytacje, zadowolenie, zmęczenie, kreatywne zabawy, zombie rozrywki, porządki i bałagany.
To wszystko rozwinę jako Tata Pierwszy Raz, ale cóż mogę powiedzieć ewentualnie Wam.. przyszłym ojcom.. – jeśli zastanawiacie się czy już jesteście gotowi, to.. nigdy nie będziecie wiedzieć, więc decydując się na zostanie ojcem nie koniecznie się tym przejmujcie.
Wiadomo, każdy z nas jest inny i może część z Was uważa, że ojcostwo ogałaca z planów, marzeń i chęci.. to jako Tytan Pracy mówię stanowczo: NIE. W sferze motywacji dodaje skrzydeł, a czas i trudne chwile rekompensuje wieloma innymi czynnikami, które stają się bardziej czytelne jeśli tylko stać nas na odrobinę dobrego nastawienia.
 
Waga i dieta
 
I to jest fajny punkt 2018 roku.
Zainspirowany lekturą “Narzędzi tytanów” Tima Ferrisa i wielu wzmianek o diecie ketogenicznej, spożywaniu 2 (a nawet jednego posiłku) na dobę, postanowiłem bez większej refleksji wdrożyć coś na kształt diety przedketogenicznej – a przynajmniej tak sobie ją nazwałem.
Sama dieta ketogeniczna została opisana przez Tima Ferrisa jako skuteczna w zwalczaniu i zapobieganiu chorobom, które “żywią” się węglowodanami (borelioza,  nowotwory) i polega w dużej mierze na całkowitym pozbyciu się węglowodanów z diety.
A jak to u mnie wyglądało.. zresztą wygląda do dzisiaj.
Zacząłem jakoś w połowie 08.2018 r. (przed naszym pierwszym wyjazdem z Adasiem nad morze nasze piękne bałtyckie).
  • 2 posiłki na dobę. Pierwszy okolicach 8-9 ej, – w zależności od różnych czynników, drugi w okolicach 18ej (średnio, bo w praktyce jadam czasem o 17ej, a czasem o 19tej)
  • minimalizowanie węglowodanów (prawie ZERO słodyczy, ewentualnie relatywnie mniej owoców – wyjątki 2-3 zostawiłem np. na święta u rodziców – no i jeszcze musiałem zjeść wafla, który mi został po świętach w lodówce).
  • podstawowy napój to woda (ZERO napojów gazowanych i niewiele różnych innych cieczy)
  • może z jednym małym wyjątkiem – ZERO alkoholu (za to czasem szło parę piwek bezalkoholowych)
  • raczej skromne posiłki, ale starłem się aby towarzyszyły im zdrowe dodatki typu ogórek kiszony (och i nie ma nic piękniejszego jak pomidorki, ogórki i inne takie z działki rodziców, czy też te i inne warzywa wraz z przetworami z gospodarstwa przyjaciół (wspaniałości)
Jakie efekty?
 
Waga:
  • W gorszych momentach życiowych zdarzało mi się mieć wagę w okolicach 94 kg
  • Średnia waga jaką utrzymywałem przed tą dietą to 85-87 kg
  • Teraz ważę 74-75 kg.
Samopoczucie i funkcjonowanie:
  • Całkiem szybko po wprowadzeniu zmian w diecie odczułem pozytywny wpływ na moje samopoczucie i ogólne polepszenie funkcjonowania
  • Polepszenie flory bakteryjnej – co odzwierciedla się w poprawie jakości kupki (niezależnie czy brzmi CI to zabawnie czy nie). Jeśli interesują Cię szczegóły “anatomiczne” dobrego stolca musisz samodzielnie pogłębić wiedzę (ale w razie czego pisz, to rozszerzę temat :))
  • Lepsze czucie ciała, które też przełożyło się na poprawę kondycji fizycznej i z pewnością wpłynęło też moją życiówkę w Półmaratonie (04.11.2018 r.) – poprawa o 20 min.
  • Zrzucenie z głowy ciężaru zastanawiania się gdzie/co zjeść w okolicach obiadowych. Dzięki 2 posiłkom w określonych porach, praktycznie mogę cieszyć się całym dniem w terenie – bez martwienia się głodem. Szczególnie przydało mi się to podczas naszego pobytu nad morzem.
 
Odpoczynek
 
Tak jak wspomniałem wyżej – zorganizowaliśmy wyjazd nad morze. Krótki, ale dość intensywny. W skrócie wyglądało to tak:
9 dni = Piotrków Trybunalski (Łazy) -> Reda, Gdynia, Wejherowo, Władysławowo-Chłapowo, Jastrzębia Góra, Karwia, Dębki, Sopot, Gdańsk -> do domu.
Pogrubiłem miejsca, w których byliśmy po kilka dni.
To nasz pierwszy dłuższy wyjazd z – wtedy troszkę ponad rocznym – synkiem Adasiem.
Z mojej perspektywy wyjazd bardzo udany 😉.
 
Rozpoczęte i realizowane projekty
 
To trochę tak przekornie, bo tak naprawdę to 2019 r. przeznaczam na ich reaktywacje i właściwe rozkręcenie (a z pewnością to się dotyczy Tytana Pracy)
  • Tata Pierwszy Raz (projekt zainicjowany w 2017 r.). Dla niego 2018 stał się przestrzenią relacji fotograficznej z różnych aktywności, okoliczności itp, których bohaterem jest mój synek Adaś.
  • Tytan Pracy – końcówka 2017 roku zapowiadała naprawdę dobry rok 2018. Natomiast skończyło się na ZEROwej aktywności – zmianie adresu z tytan-pracy.pl na tytanpracy.pl – i nie śmiej się, ale jednym z powodów była motywacja finansowa (tj. bardziej sensowne było dla mnie pozbycie się “-“, które pozwoliło mi zaoszczędzić bodajże ok 100 zł 😉 Do tego doszły zmiany wizualne i na tę chwilę, na blogu nie ma żadnych slajderów, wodotrysków itp. – mam nadzieję, że to mu wyszło na dobre i nie mogę obiecać, że nie będzie kolejnych zmian. Ach, no i doszedł certyfikat ssl, dzięki czemu mam ekstra “s” przy http.
  • 11 niejawnych projektów – z których ostanie się na rok 2019 maksymalnie 3-4 i może jeden ujrzy światło dzienne. No i nie piszcie, że nie jestem tajemniczy 🙂
 
Czego nie zrobiłem, a co muszę nadrobić!
 
Za mało czytałem i w zasadzie więcej książek zacząłem czytać niż przeczytałem. Cel na 2019 r. to minimum 30 książek.
Zdecydowanie za dużo denerwowania się rzeczami, na które nie ma się wpływu.
No i zabrakło ustalenia i realizacji celów, dzięki którym w tym momencie czytałbyś bogate opracowanie 2018 r.
linki:
  • https://retrohousereda.pl/ – (Reda) – polecam z miejscowości niedaleko morza. Tutaj spędziliśmy I część wakacji.
  • https://trzypoziomy.pl/ – by Mirosław Burnejko – to chyba najbardziej inspirująca postać jaką znalazłem w czeluściach internetu. Wejdź na stronę, pogrzeb, a z pewnością dotrzesz do wszystkich miejsc, w których Mirek zostawia swoją wartość.
  • Getting Things Done – jeśli temat efektywności / produktywności Ciebie interesuje – to polecam!!
  • https://www.wunderlist.com/ – apka, którą używam (w wersji darmowej) do zarządzania zadaniami. Szybka, niezawodna – w wersji desktop, mobile, przeglądarkowej. Można ją śmiało zaadaptować do wdrażania metodologi GTD.
  • https://evernote.com/intl/pl/ – organizacja zadań, projektów itp. – traktuję głownie jako rozszerzenie Wunderlist (zdecydowałem się na wersję premium – była fajna promocja, ale wersja darmowa zdecydowanie powinna wystarczyć.

Share: