Cele na 2019 rok i podsumowanie stycznia

No cześć.
Zacznę od prośby.
Proszę, skomentuj artykuł, jeśli wszedłeś z facebook’a lub innego miejsca w sieci –  zainteresowany tym dlaczego tak się z tym chodzeniem na golasa obnoszę.
 

Ale to prawda, chodzę na golasa o północy.. i o tym w dalszej części artykułu.
 
Zapraszam do czytania!
 
Styczeń 2019 r.  był dla mnie bardzo ważnym i trudnym miesiącem. Przewinęły się w nim tematy zaplanowane i te niespodziewane kaprysy losu.
 
Jeśli czytałeś wpis podsumowujący rok 2018, to już wiesz, że 2019 r. to pierwszy rok świadomej realizacji celów, a jak się wkrótce okaże, w dużej mierze nauki planowania przez weryfikację.
 
Za chwilę wymienię większość moich celów na rok 2019 ++
 
Mam nadzieję, że znajdziesz w tym wpisie wartość dla siebie.
 
Są to cele, które po części mają doprowadzić do osiągnięcia konkretnych efektów, ale też takie, które mają wytwarzać dobre nawyki, które zaś mają się przełożyć na lepsze życie – och jak górnolotnie.
 
Myślę, że jeszcze ważniejsze dla Ciebie może być skąd czerpię inspirację, a w zasadzie co, a bardziej kto, w dużej mierze mnie zainspirował. To na końcu wpisu – więc możesz od razu tam przeskoczyć, jeśli mój progres Ciebie nie interesuje.

Dobra

Dobra do celów. Gotowi. START!

Przy każdym z celów będę starał się też dodać wzmiankę o jego statusie. Jako osoba, która jest świeża w poważnym planowaniu swojej przyszłości stwierdzam, że konieczne jest dynamiczne modyfikowanie celów, aby dojść do etapu, w którym każdy cel nie jest czymś do odhaczenia, ale świadomie się wpisuje w strategię rozwoju i pewnej gry, która Cię ciekawi / intryguje / sprawia przyjemność i która projektuje widoczny / mierzalny postęp.
 
Ok – jedziemy alfabetycznie.
 
Ach, no i będę się starał nie pisać wszystko o wszystkich celach. A co, coś muszę zostawić dla siebie 🙂

10 pomysłów

Idea to codzienne wymyślanie 10 pomysłów na rozwiązanie jakiegoś problemu / zrobienie czegoś / wymyślenie czegoś. 
Cel ogólno-rozwojowy. Wzrost kreatywności. Działanie synergicznie – tj. generowanie przestrzeni operacyjnej – co mam na myśli? 
Ano tworzenie takiego „katalogu” przy okazji może otwierać różne drzwi do podjęcia różnych działań oraz podrzucić pomysły / rozwiązania, po które sięgniesz w przyszłości w jakimś niespodziewanym kontekście. 
Jeśli chcesz tę ideę bardziej poczuć to najlepszy sposób, to spróbować coś podobnego.
 
Zdarzył mi się czasem nie wypisać 10 pomysłów. Póki co staram się to potem nadrabiać, ale biorę pod uwagę, że cel ten jakoś przemodeluję. 
 
Inspiracja: Mirosław Burnejko + James Altucher („Wybierz siebie„)

Angielski

Najprościej rzecz ujmując progres językowy nastawiony na lepsze rozumienie literatury angielsko języcznej oraz zwiększenie potencjału pracy w środowisku międzynarodowym.
 
Realizacja – i jakieś szczegóły –  od lutego.
 
Inspiracja: Własna.  

Biegacz

2019 r.
Przebiec łącznie 750 km, przebiec koronę półmaratonów, przebiec maraton, bicie rekordów na (1 km, 5 km, 10 km, półmaraton i siłą rzeczy na maraton).
 
Rekordy:
Czasy na poszczególne odcinki będę ustalał w lutym. Wstępnie:
  • na półmaraton będę polował na rekord w okolicach 1h i 50 min. Na tę chwile mam 1h i 58 min z groszem.
  • na kilometr będę polował w okolice 4:20 (na tę chwilę to 4:49)
  • na 10 km okolice 50 min (na tę chwilę 55 min)
  • 5 km – okolice 24 min.
Pisząc o rekordach mam na myśli ostatni rok (no może dwa), bo wcześniej się na tym nie koncentrowałem.
Bieganie Medale Tytan Pracy
Półmaratony i maraton
 
5 półmaratonów (minimum potrzebne do korony półmaratonów).
 
Zaplanowane, 4 – opłacone, 1 – czeka na otwarcie zapisów.
 
Wszystkie półmaratony zaplanowane wspólnie z bratem i na myśl na biegi z bratem radość mną targa 🙂
 
Maraton – zaplanowany (czekam na otwarcie zapisów).
Kilometry
Realizuję w 3 poziomach tj. w pierwszych 3 miesiącach – 150 km, w kolejnych 4 – 250 km i w kolejnych 5 – 350 km.
Na każdym poziomie uwzględniam kilometry z półmaratonów / maratonu oraz resztę rozkładam na miesiące. Przykładowo w pierwszych 3 miesiącach mam do przebiegnięcia na każdy miesiąc co najmniej 43 km. W styczniu mam już odhaczone 55 km.
 
Inspiracja: Brat + Własna.

Codzienne praktyki

Ciekawy cel, który polega na robieniu codziennie choć jednej rzeczy, o której w rutynie dnia bym nie pomyślał. Potencjał tego celu jest taki, że nagle możesz niektóre rzeczy robić częściej, aż do wyrobienia nawyku. 
U mnie zapowiada się na to, że zyskają na tym: zdrowie, relacje, kreatywność.
Na tę chwilę regularnie robię koktajle i soki. Odnawiam kontakty (wstyd mi trochę, że czasem na nie ciężko czas znaleźć). 
 
Inspiracja:  James Altucher („Wybierz siebie”)

Crossfit

2019 r. 
 
Czyli praca nad całym ciałem. Czas sobie przypomnieć dzieciństwo, gdy każdy mięsień był dobrze wykorzystywany.
Tu również 3 poziomy.
Pierwsze 3 miesiące to praca w domu. Elementarne ćwiczenia z przyrostem ilości powtórzeń (serii) oraz dorzucaniem nowych ćwiczeń i tak:
 
I poziom
 
I miesiąc: 40 pompek, 50 przysiadów, 70 brzuszków.
II miesiąc: 45 pompek, 60 przysiadów, 100 brzuszków, dochodzą ćwiczenia na łydki oraz 12 pompki na poręczach (szwedzkie / dipy?). Uwaga jest taka, że będę to robił bez specjalnych poręczy. Jeśli zastanawiasz się jak? Śledź uważnie stronę i fejsbooki – pewnie coś wspomnę o tym).
III miesiąc: 50 pompek, 60 przysiadów z obciążaniami (ok 10-15 kg), 120 brzuszków, plus łydki, 18 pompek na poręczach, ćwiczenia z hantlami
 
II poziom
4 miesiące na siłowni – ćwiczenia ogólnorozwojowe
 
III poziom 
5 miesięcy na siłowni – trening crosffitowy (możliwe wsparcie trenera)
 
Dopuszczam możliwość modyfikacji na II i III poziomie.
 
 
A jak prezentuje się styczeń w liczbach?
  • 1240 pompek
  • 1550 przysiadów
  • 2170 brzuszków
 
Inspiracja: Własna + Mirosław Burnejko

Czytelnik

To prosty cel. Czytanie inspirujących – w zakresie rozwoju osobistego i biznesu – książek
Na 2019 r. 30 książek 
Na 2020 r. 40 książek
Na 2021 r. 50 książek

2020 i 2021 mogą się jeszcze zmienić, ale przyrost ilości wiąże z dorzuceniem do repertuaru audiobooków w języku angielskim. Na tę chwilę czytam książki drukowane oraz ebooki. Na każdy miesiąc przypada mi od 2 do 4 książek do przeczytania.
 
W styczniu przeczytałem 4 książki.
Czytam systemem 2 książki na raz (1 drukowana, druga ebook – na telefonie). 
Jeśli Cię interesuje jakie książki przeczytałem w styczniu 2019 r. to: 
  • „Wybierz siebie” – James Altucher
  • „Getting things done” – David Allen
  • „Mit Przedsiębiorczości” – Michael E. Gerber
  • „Pamięć Absolutna” – Arnold Schwarzenegger 

Wszystkie rzecz jasna polecam.

Dochody

2019 – 2021 r.
O tym celu na tę chwilę napiszę ogólnie. Zakłada on przyrost dochodów w 3 poziomach. Każdy poziom przypada na kolejny rok (2019, 2020, 2021) oraz uwzględnia różne źródła dochodów.
Nie ukrywam, że tu mam sporo szlaków mentalnych  do przetarcia. Czeka mnie dużo pracy, sporo planowania, sporo analizy i szereg zmian w podejściu do wielu tematów. 
Cel ten również jako regularną praktykę zakłada wypisywanie sposób na zdobywanie dochodów – w szczególności uśmiechając się w stronę dochodów pasywnych (lub przynajmniej częściowo pasywnych), ale również pomysłów na ciekawe biznesy.

Konsultant

2019 r.
Jest kilka tematów, w których czuje się mocniejszy i w związku z tym chciałbym je wyodrębnić w mojej ścieżce zawodowej. Realizacja celu rusza w lutym, jednak możliwe, że ten cel się wchłonie w 2 inne tj. „dochody” oraz „multiefekt” (o tym celu poniżej).

Książka

2019 – 2021 r.
Napisać książkę to moje marzenie od dawna. O czym – jeszcze nie wiem, ale jeśli wszystko będzie szło dobrze to napiszę do końca 2021 r.
To znaczy, nie zrozum mnie źle, bo mam już 2-3 tematy przewodnie, ale nie wiem czy właśnie na ich temat napiszę.

Kucharz

2019  r.
 
Prosty cel.
Zwiększenie swojego akcentu w kuchni. 
Cel zakłada przygotowanie co najmniej raz w miesiącu potrawy, której nie miałem okazji przygotowywać wcześniej. 
 
Na szczęście mój repertuar jest dość ograniczony (trochę się rozkręca na święta itp.. jakieś krokiety i inne takie..) więc tu mam pole do popisu.
 
Zaczynam od lutego – prawdopodobnie padnie na jakąś super pizze lub sushi 🙂 (sprawdź mnie pod koniec lutego 🙂
 

Marzenia i zachciankI

2019  r.
 
Bardzo prosty CEL, który w całej okazałości wybrzmiał już w tych 2 powyższych słowach.
Prawda jest taka, że należę do tych osób, które nie poświęcają dużo czasu na marzenia, tudzież wymyślanie  drobnych przyjemności czy nagród za, że tak patetycznie to wyrażę, trud walki z codziennością :). 
 
No więc, tak, powoli się rozgrzewam, bo jest to codzienny cel, który wdrożyłem jako ostatni z tych drobnych, regularnych. 
Patrząc na niego z kolei praktycznie, postrzegam to jako ćwiczenie projektowania lepszej przyszłości, bo przecież od marzeń się ona zaczyna.
 

Medytacja

2019  r.
 
Cóż. Poczyniłem już pierwsze kroki, ale styczeń pokazał, że nie byłem jeszcze gotów, na codzienny rytuał. 
.. a to głownie na poukładanie i lepszą koncentrację.
 
..i afirmacja
 
Jakoś w sosie refleksji na nieudanym startem z medytacją i ciągle będąc zainspirowany m.in działalnością Mirosława Burnejki, dorzuciłem do rytuału medytacji – afirmację. Zatem od początku lutego stawiam na regularną medytacje i afirmację.
 
Z afirmacją jest w sumie podobnie jak z marzeniami – mimo świadomości jak ważną pełni rolę w pozytywnym stymulowaniu, nigdy nie wziąłem się za nią poważnie.
 
Afirmacjo – oto ja, przyjmuję cię z otwartymi ramionami.
 
I wiecie co.. coś czuję, że kolejna dama na „A” chciałaby się dostać na plan filmu „cele Tytana” – to asertywność… serio, doszedłem do tego, że to wymaga mądrego treningu. Zobaczymy!
 
 

Minimalista

2019  r.
 
Oj bardzo przydatny cel, tym bardziej przy porządkowaniu swojego otoczenia m.in zgodnie z metodą GTD (Getting things done – według Davida Allena), której planuje poświęcić osobny wpis.
 
Czyli przede wszystkim wyzbywanie się wszystkiego z czego nie korzystam, co niepotrzebnie zaprząta mój umysł, co każe mi co jakiś czas zadać pytanie „kiedy i jak to wykorzystam”. 
 
To nie tylko kwestia rzeczy materialnych, ale również czyszczenie swojego otoczenia ze wszystkich dystraktorów.
 
Subskrypcje, które zaśmiecają moje maile? Newslettery, których nie czytam? Grupy na facebooku i inne przestrzenie Internetowe, które jak się okazuję, nie służą do niczego innego jak odwracanie uwagi od ważnych rzeczy.
 
Wszystko to – jak mawia klasyk – won 😉 
 
W tym celu zwieram też detoks od polityki i tego całego śmietnika, który w relacjach ludzie tworzą w związku z tematami społeczno-politycznymi. Choć kusi coby napisać tu i ówdzie, to czy tamto 🙂
 
CO jeszcze? Minimalizuje ilość niepotrzebnych, nic nie wnoszących do życia dyskusji internetowych, co w styczniu mi wyszło wzorowo (ZERO zbędnej dyskusji 😉 .. chyba).
 
Minimalizm sięga również w sferę wydatków, które nie przewidują kupowania rzeczy zbędnych. Tak pojmowany minimalizm sprzyja oszczędnościom i kumulowaniu kapitału. 
 
Czy to ważne – no pewnie, cholernie ważne. W moim przypadku wręcz priorytetowe, bo to mój czas dołka finansowego, co ma taki plus, że daje mi poczucie startowania od zera ;). 

Multiefekt

2019  r.
 
Multiefekt to firma, którą założyłem w 2018 r. jako reakcję na moje przejścia zawodowe, a która spina większość moich kompetencji i jedną z misji zawodowych.
 
Może zabrzmi to dość banalnie, ale tą misją jest wsparcie firm w zakresie zwiększenia widoczności w Internecie.
  1. To firmy w domyśle rozpoczynające przygodę lub które czują się niepewnie w ekosystemie Internetu.
  2. To firmy, które nie mają wielkich budżetów na wielopoziomowe działania i zatrudnianie dużych agencji lub wielu podmiotów wykonawczych.
  3. To firmy, które szukają osoby, która nie będąc ich pracownikiem poczuję ich misję i zaangażuje się w jej sukces.
Te firmy wolą zaufaną osobę, która poprowadzi większość znaczących tematów w początkowych i średnio zaawansowanych fazach.
 
Jeśli znasz kogoś, kto szuka takiego wsparcia to będę wdzięczny za pokierowanie go na stronę https://multiefekt.pl 
 
No, ale dobrze, to na czym ten cel polega?
 
Ano polega na szeroko rozumianym rozwoju, który zapewni w miarę regularny dochód w skali miesiąca oraz na skupieniu się na osiągnięciu pewnych wskaźników, które dotyczą rejonów wytwarzania wartości, która może być przydatna nie tylko dla moich potencjalnych klientów.  Oczywiście również wchodzą tu w grę wskaźniki dotyczące aktywności na moich profilach internetowych.
 
Przykładowo artykuły, darmowe ebooki i inne materiały, ale też płatne materiały, o czym w innym celu.

Muzyk

2019  r.
 
No musi być czas na pasje.
 
Jedną z ważniejszych, jak nie najważniejszych, była dla mnie zawsze muzyka. I nie tylko o obcowanie z nią chodzi, ale o jej tworzenie
 
Zauważyłem, że w ostatnich paru miesiącach bardzo poluźniłem stosunki z moją pasją, zatem na dzień dobry czeka mnie małe przeprogramowanie, a dalej już mamy, komponowanie utworów, powrót do ćwiczeń na gitarze, nauka gry na pianinie (cóż tu ciekawostka taka, że grać nie umiem, ale już mi się zdarzyło ok 2-3 utworów z dominującym pianinem stworzyć).
 
Ostatnia faza realizacji tego celu, przypadająca na końcówkę tego roku, zakłada nawet jakiś występ na mniejszej lub większej scenie.
Ach, boje się na samą myśl, że taki cel sobie wyznaczyłem, z drugiej jednak strony,  jakieś ok 10 lat temu, od czasu do czasu mnie się zdarzało.
Tak czy siak, ewentualne postępy w tym zakresie możecie śledzić na moim kanale muzycznym o tu:  https://www.youtube.com/user/froguitar – właśnie słucham ostatniej kompozycji (sprzed 3 lat – cóż, nie taka zła jak na amatorszczyznę :)) Kompozycja o tyle ciekawa, że już wtedy odnosił się do wypędzania z głowy wszelkiego bałaganu.

Oszczędzanie i finanse

2019  r.
 
Cóż ten cel się w pewnym sensie przeplata z innymi celami, jak np. Multiefekt, dochody, konsultant czy minimalista. 
 
Napisze może tak po prostu: wdrażanie oszczędzania w życiu codziennym.
Odkładanie kasy.
Nadzorowanie płatności, zobowiązań, bieżących wydatków (FMCG).
Nie marnotrawienie.
Nie kupowanie zbędnych rzeczy.
Sprzedawanie zbędnych rzeczy.
Analiza finansów.
Projektowanie kosztów.
Nauka finansów.
 
Inspiracja: Rzecz jasna Michał Szafrański.

Pomysły

2019  r.
 
Prosty, codzienny cel. Generowanie co najmniej jednego pomysłu, dotyczącego czegokolwiek co w jakimś sensie może mi lub mojemu otoczeniu się przysłużyć. 
 
Przez większość stycznia generowałem po kilka celów, a kiedy ciężar codziennych celów okazał się zbyt duży wniosłem do mojego systemu celów poprawki. 
 
Większość regularnych (codziennych) zadań to takie, które nie muszę realizować codziennie. Regularność wprowadziłem z myślą o łatwiejszym osiągnięciu celu ostatecznego. 
 
Ostatecznie okazuje się, że dynamicznie podejście sprawdza się w moim przypadku najlepiej. Nadal założenie mam takie, aby codziennie wygenerować co najmniej jeden pomysł (ćwiczenie kreatywności), ale w razie konieczności korzystam z wygenerowanego nadmiaru.
 
Inspiracja: „Wybierz siebie” – James Altucher

Pracownik

2019  r.
 
Pod koniec 2018 postanowiłem, że będę otwarty na ciekawe oferty pracy, które pozwolą mi w sposób zrównoważony realizować cele zawodowe, tj. takie, które nie będę uniemożliwiały mi prowadzenie działalności gospodarczej, a jednocześnie będą dawały okazje na zdobycie lub rozwój obecnych kompetencji. 
Horyzont zawodowy to: szeroko rozumiany marketing internetowy, rozwój firmy w internecie, sprzedaż, szkolenia. 
 
Przy okazji przyznam się Wam do błędu!
Otwierając firmę nie powinienem tak szybko rezygnować z etatu. Etat na początku firmy, warto ciągnąć tak długo jak się da, tj, jak długo nie blokuje rozwój firmy. Etat zapewnia tu płynność finansową. 
Oczywiście jak ktoś ma zapewnioną solidną poduszkę finansową, to czemu nie.

Problemy

2019  r.
Codzienne zapisywanie problemu do rozwiązanie wraz – w miarę możliwości – z rozwiązaniem problemu. Generalnie zasada taka jak w przypadku celu „Pomysły”

Pytania

2019  r.
 
To kolejny cel, który po małym przeorganizowaniu wylądował na karcie celów codziennych. 
 
Idea jest prosta. Zauważyłem, że odkąd pamiętam, codziennie zadaję sobie jakieś pytania, odczuwam jakieś wątpliwości, tylko nie wiedzieć czemu uznaję, że nie muszę znać na nie teraz odpowiedzi, że odpowiedź nie jest istotna w tym momencie. Otóż nie. Pytania są naprawdę często istotne i dotyczą naszego zdrowia, kondycji psychicznej, celów w życiu, szczęście itp. swoisty misz-masz.
Moje propozycja jest taka – codzienne notowania pytań (co najmniej jedno) i raz w tygodniu ok godzinki na odpowiedzi na te pytania. 

Sprzątacz

2019  r.
 
A co? Okazuje się, że zbyt łatwo przekładam odkurzanie, sprzątanie łazienki czy mycie podłóg, zatem uznałem, że potrzebuje sobie stworzyć taki motywujący bat. Nie jest to cel codzienny, ale w w odstępach 2-4 dniowych mam zaplanowane odkurzanie, mycie podług, mycie łazienki, Dodatkowo wymyśliłem nadzór nad porządkiem w kuchni (co drugi dzień). W praktyce oznacza to, że o ile utrzymywanie porządku w kuchni to sprawa codzienna, o tyle zaproponowałem zabawę w nadzorcę porządku, w którą wciągnąłem narzeczoną. Zobaczymy ile uda nam się pobawić w to 🙂
 
Generalnie – sprzątacz sprawdza się. Nie oznacza to oczywiście, że innych rzeczy nie robię, tylko na razie są one poza „reżimem” celów 😉 

Szkolenia online

2019  r.
 
W tym momencie wydaje mi się to mało realne, ale zaplanowałem na 2019 r. przygotowanie 6 szkoleń online, w tym pierwsze z nich do końca marca 2019 r. W tym momencie (tzn. pod koniec marca) również zweryfikuję i prawdopodobnie zmodyfikuję cel do 3 szkoleń na rok, bo myślę, że nawet dla wyjadaczy z dużą ilością czasu, to może być duże wyzwanie, a w moim przypadku szkolenia to nie jest jedyna rzecz, która będzie zajmować mi czas 😉
 
Szczerze, to nawet jedno dobrze przygotowane szkolenie, które trafi do wielu zadowolonych odbiorców, będzie dla mnie olbrzymim sukcesem.
 
W tym celu najważniejsza jest świadomość możliwości realizacji oraz konieczność dobrego zaplanowania kroków i…. no właśnie – odpowiedni marketing. Doświadczeni sprzedawcy kursów twierdzą, że 50% czasu związanego z kursem i jego oprawą to właśnie marketing.  

Tata Pierwszy Raz

2019  r.
 
To mój 3 byt internetowy (tj, jest poza Multiefektem i Tytanem Pracy), który chciałbym, żeby się obronił.  Powstał w momencie, kiedy się dowiedziałem, że będę ojcem (dziś Adaś ma już ponad 1,5 roku). Na tę chwilę bez większych achów i ochów funkcjonuje kanał na facebooku oraz na instagramie. Do wskrzeszenia kanał na youtube (bo już pierwsze podrygi były jak Marta była w ciąży) oraz lada chwila ruszy strona dostanie treści na rozruch. 
Cel jest prosty – prowadzenie tego bytu w stronę dostarczania wartości dla aktywnych i kreatywnych tatusiów, ale też mamuś. Oczywiście prowadzenie tego bytu się odbywało z poziomu specjalisty, co raczej zaangażowanego i kreatywnego taty, co samo w sobie, moim zdaniem, jest dużą wartością  😉
 
Youtube: (reaktywacja): Youtube
Strona www:  wkrótce
Tytan Pracy Tata Pierwszy Raz

Tytan Pracy

2019  r.
 
No tak. Cóż by tu napisać. Jesteś tutaj. Czytasz to co czytasz, więc masz okazje sam ocenić lub prognozować, czym dla Ciebie może być taki Tytan Pracy.
Dla mnie natomiast jest to centrum dowodzenia moją marką osobistą, rozwojem zawodowym i osobistym, 
W tym  roku duży akcent będę stawiał na system celów i ich realizacji, ale nadal jest to przestrzeń, w której chciałbym się dzielić moimi pasjami, zainteresowaniami zawodowymi, rozwojem. To tu też chcę promować kreatywność, optymalizację i walkę o swoje 😉
 
Realizacja to m.in przygotowanie określonej liczby artykułów i wpisów w mediach społecznościowych. 
W drugiej fazie dochodzi reaktywacja działań na youtube.
Jest też kilka pomniejszych celów, ale one się jeszcze dopracowywują 😉 
Ach no i co najważniejsze Tytan Pracy jest tutaj głównym zarządcą wszystkich celów, więc to też jest cel sam w sobie 😉

Zasady + Zasobnik

2019  r.
 
To dwa kolejne codzienne cele. Z grubsza, polegają dokładnie na tym samym co cel: pomysły, problemy czy pytania. Zasady to będzie zbiór zasad, które uważam, że warto stosować w życiu (kompilacja moich i tych zaczerpniętych od innych). Zasobnik, to zbiór wartościowych zasobów (strony, kanały youtube, blogi itp.). 
 

Zdrowie

2019  r.
 
O tym celu pisałem już troszkę w poprzednim wpisie, więc może teraz tak na szybko.
Nadal utrzymuję dietę 2 posiłkową (posiłek ok 8 rano i ok 18 wieczorem) z minimalną ilością węglowodanów pochodzących z takich źródeł jak np. owoce, ryż, pieczywo itp. – zero słodyczy z wyjątkiem typu ciasto na święta u Mamy 😉. Zero napojów gazowanych, zero alkoholu.
Dieta bogata w warzywa (regularne koktajle i soki – z akcentem na koktajle – jeśli się tylko da, i z akcentem na warzyw
 
Utrzymywanie Wagi w widełkach (72-76) i regularne ważenie. Jeśli chodzi o styczeń – ważyłem się codziennie około północy, najczęściej na golasa, z ewentualnym dodatkiem skarpetek czasem majtek 😉, czasem bezpośrednio po ćwiczeniach, albo niewiele po.
 
Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko liczby naturalne, to ok 95% to waga 74, ani razu nie zszedłem poniżej 73 i powyżej 75. 
Koktajl Tytan Pracy
Pod ten cel podchodzi też cel: „biegacz” oraz „crossfit”. 
Ważną kwestią i czynnikiem tego celu jest SEN. Na tę chwilę wiecznie mam braki snu, sypiam średnio 4 godziny (czasem mniej, czasem trochę więcej) Do końca lutego tego nie zmieniam. 
II poziom: Marzec – Czerwiec przechodzę na co najmniej 5 godzin snu,  
III poziom:  a Lipiec – Grudzień min 6 godzin snu. 
Dodatkowo na II i III poziomie dorzucam dentystę (mam zaległości 😉 ) oraz kompleksowe badania (na wszystko co ważne dla młodego faceta) .
W tym wszystkim na każdym poziomie przewija się też aspekt edukacyjny – mniej  lub bardziej planowany. tj. założenie  jest takie, aby co najmniej 1 w tygodniu pochylić się nad kwestią zdrowotną – a jest nad czym.
 

Związek i rodzina

2019  r.
 
To bardzo ważny cel i choć nie chcę tutaj się wdawać w szczegóły, to odnosi się zarówno do kwestii od dawna zaniedbanych, przez pielęgnację relacji, kończąc (a może zaczynając) od ich naprawiania, bo jak każdy mam swoje problemy, lepsze i gorsze strony. Słowem – mistrzem życia rodzinnego nie jestem i pewne rejony wymagają świadomej pracy. Cel to dla mnie w szczególności trudny, gdyż muszę troszkę stonować intuicję, która zawsze mnie prowadziła.

podsumowanie

 
Jeśli okaże się, że pominąłem jakiś cel, który realizuję i o którym chciałem napisać, to czym prędzej dopiszę.
 
Teraz parę ważnych kwestii. Otóż:
  1. Nie uważam, że te cele są jakoś super określone i super przemyślane. Po drodze prawdopodobnie wyciągnę jakieś wnioski, które każą mi je przemodelować, aby osiągać lepsze rezultaty. W tym momencie traktuje ja jako pewien inicjator wielu ważnych zmian w moim życiu i możliwość uczenia się też o samym procesie budowania celów w praktyce.
  2. Wiele kwestii wymaga ode mnie jeszcze dopracowania – w szczególności w kwestii określonych rezultatów w określonym czasie i kroków jakie muszą być podjęte. Również do realizacji konkretnych zadań w ramach celów muszę w wielu przypadkach podchodzić bardziej rzetelnie i z większym skupieniem, aby nie popaść w stan robienia czegoś z obowiązku. 
  3. Inspiracją dla tego pospolitego ruszenia (jedną z) i jedyną dla podejście 3-poziomowego (które stosuję dla wielu celów) jest Mirosław Burnejko, który na tę chwilę jest silnym punktem na horyzoncie przedsiębiorców / influencerów aktywnie działających w przestrzeni Internetu i generujących naprawdę wartościowy content. Na dole tego wpisu postaram się zamieścić parę linków do Mirosława. Robi wiele ciekawych rzeczy w zakresie edukacji tej darmowej, ale też organizując szkolenia. 
  4. Dalsze inspiracje pochodzą już z wielu źródeł, ale przede wszystkim, z chęci przełożenia mojej własnej energii i inicjatywy, na określone i efektywne działania. Dalej – książki, te po które sam sięgnąłem i te polecane.
  5. Moją intencją nigdy nie było i nie będzie pisanie, że to co robię jest super sprawdzone i można to powielać 1 do 1. Każdy z nas jest inny i każdy potrzebuje innych okoliczności / kontekstu do uruchomienia machiny zmian i inspirowania się tym czym zechce, w takim zakresie jaki jest kompatybilny z nim. Niemniej jednak, piszę o mojej drodze z celami, mając nadzieje, że znajdzie się ktoś, może więcej ktosiów, dla kogo akurat na jego etapie życia stanie się to jakąś iskrą zapalną do działań. Może już teraz, a może za kilka lat.
  6. Kiedyś satysfakcję sprawiało mi tylko, jeśli sam coś wymyślę, do wszystkiego sam dojdę. Dziś – oczywiście nadal to lubię – ale też uważam, że wokół nas jest mnóstwo wartości, po którą warto sięgać, stąd z chęcią będę się dzielił z Wami moimi inspiracjami, może też coś dla siebie znajdziecie.. Nie mylić tego z przyjmowanie poglądów i krytyki od osób, które o to nie prosiliśmy, które nie dzielą naszego świata wartości, które prawdopodobnie nic o nas nie wiedzą, a uważają, że mogą nami fajnie pokierować. 
  7. Podsumowania kolejnych miesięcy nie będą już takie rozbudowane. 

Share: